Mini blog Jurka Owsiaka

26-11-2009  17:40

Zabawa jest stara jak świat. Wszyscy wiemy, że nie chodzi w niej o zepsuty aparat telefoniczny, tylko o wiadomości przekazywane z ust do ust, które najczęściej na końcu nabierają kompletnie nowego znaczenia nikomu już nic nie mówiąc. Być może dlatego wymyślono telefon, aby pominąć pośredników i szybko przekazać sens wiadomości.

Fundacja jest organizatorem wielu wydarzeń, na które zawsze zapraszamy przedstawicieli mediów. Robiąc Finał chcemy, żeby wszyscy mogli się o tym dowiedzieć. Rozliczając się z kasy – tym bardziej chcemy, żeby wieść rozniosła się jak najdalej. Przygotowujemy Przystanek Woodstock, koncert, tę czy inną akcję – bach! - ślemy wiadomości do mediów w całej Polsce.

A lokalnie? Nasza ekipa szkoli nauczycieli, którzy z kolei uczą najmłodsze dzieci udzielania pierwszej pomocy. A to wszystko w ramach programu Ratujemy i Uczymy Ratować. My w Fundacji - myk, myk, wysyłamy na ten temat wiadomości do mediów lokalnych, bo to przecież wydarzenia dziejące się u nich. Są bliskie i namacalne.

Najprzyjemniej jest, kiedy zawiadamiamy dziennikarzy, że zakupiony przez nas sprzęt medyczny dotrze do miasta, w którym działają. Zainteresowanych nigdy nie brakuje. I muszę Wam powiedzieć, że właśnie ten lokalny charakter działań medialnych (lokalna prasa, radia, telewizje) wypada doskonale, że czujemy więź z tymi redakcjami i bardzo doceniamy ich zainteresowanie.

Nie inaczej było kilka dni temu, kiedy zaprosiliśmy dziennikarzy na specjalny pokaz zorganizowany z okazji wydania kolejnej płyty DVD „Koncert Jubileuszowy Woodstock 1969-2009”. Ten projekt zrealizowany w czasie XV Przystanku Woodstock był bardzo ważnym elementem Festiwalu, bo upamiętniał czterdziestą rocznicę Woodstock ’69 w USA. To wspaniałe rockowe widowisko z udziałem czołówki polskich gwiazd wraz z półmilionową publicznością oglądał nasz gość specjalny – Michael Lang.

Naszym zdaniem, a także w opinii woodstockowej publiczności, było to bardzo ważne wydarzenie muzyczne. Dlatego też w rekordowym tempie trzech miesięcy wyprodukowaliśmy naszą 29-tą płytę DVD, która jest zapisem tego koncertu. Od dziś „Koncert Jubileuszowy 1969-2009” dostępny jest także na płytach CD. Jak widać ciągle mamy wystarczającą ilość determinacji, aby na dość cherlawym polskim rynku wydawniczym konsekwentnie dzielić się naszymi produkcjami.

Postanowiliśmy pokazem w Multikinie w Warszawie w sposób wyjątkowy (technicznie trzeba się specjalnie do tego przygotować) przedstawić fragment tego, jakby nie było, domowego kina. Największy ekran, 350-osobowa widownia, bardzo komfortowe i miłe warunki, aby wsłuchać się w dźwięki i podziwiać obrazy z XV Przystanku Woodstock.

I poszły w ruch zaproszenia na ten pokaz. Oprócz publiczności radiowej, fundacyjnej, zaprosiliśmy też kilkudziesięciu dziennikarzy. W przeważającej mierze tych, którzy na co dzień piszą, mówią, lub pokazują wydarzenia kulturalne, ale także tych, którzy tylko i wyłącznie zajmują się muzyką. Zaproszenia wysłane – to małe miki. Liczymy na potwierdzenie obecności. Dzwonimy więc i pytamy, czy obywatel/obywatelka będzie na pokazie. Chcemy zarezerwować miejsce. Poza tym ciekawi nas opinia ludzi, którzy z racji zawodu mają większe doświadczenie niż „przeciętny zjadacz” rock’n’rolla. I tu już pierwsza mina – nasi ulubieńcy z pisma Tylko Rock raczej na pokazie nie będą. Może dojadą na koncert. Dziennikarz, którego często przypominam w kontekście różnych informacji, Robert Sankowski z Gazety Wyborczej, człowiek piszący tylko o muzyce i człowiek, który do tej pory nigdy nie skomentował w żaden sposób wydarzeń na Przystanku (chociaż rozumiem tę sytuację, bo nigdy na ten festiwal nie przybył) też oświadcza, że na pokazie nie będzie. Kolejni dziennikarze informują – nie przyjeżdżamy, lub potwierdzają – i są z nami. Ostatecznie jest ich kilkunastu. Wśród nich zdecydowaną większość stanowią ci, którzy przekazują tzw. newsy, a nie pochylają się nad recenzjami. No i tyle. Tak właściwie można by opisaną sytuację podsumować. Ale zmierzam do czegoś innego. Do totalnej nierzetelności, nie mówiąc już o braku profesjonalizmu ze strony dziennikarzy.

Jeżeli dziennikarz/dziennikarka zajmująca się wydarzeniami muzycznymi nie ma czasu na takie właśnie wydarzenia, to jest to przeogromna kicha i po prostu obciach dla zawodu. Wydarzeń muzycznych w Polsce mamy bardzo dużo i pisma poświęcone tej tematyce powinny z obowiązku na nich bywać (na Przystanku Woodstock na przykład z Teraz Rocka w tym roku nikt się nie akredytował!), bacznie się im przyglądać, pozostawiając sobie największy przywilej, jaki posiadają media w demokratycznym państwie, czyli wolność słowa.

Ośmielam się stawiać dziennikarzom takie wymagania tylko i wyłącznie ze względu na skalę Przystanku Woodstock i jego niezwykle ważne kulturowe znaczenie. Dziennikarzu, dziennikarko - nie musi Ci się tam podobać! Ale przyjedź i zobacz. Wszystkie komercyjne telewizje muzyczne już nie tylko przy festiwalu, ale i przy zaproszeniu na pokaz filmowy pierdzą idiotyzmami - że to nie ich format, to nie ich target, nie ich biznes. Duże gazety typu Gazeta Wyborcza mogą o tym napisać, jeżeli będą partnerem, sponsorem, współsponsorem, ćwierćsponsorem, organizatorem, półorganizatorem, ćwiećorganizatorem. Wszystko musi być w barterze albo za kasę. A że tak jest, sprawdziliśmy rachunkiem za napisanie artykułów przed festiwalem kilka lat temu.

A nam po dzień dzisiejszy wydaje się, że edukacyjna siła chociażby Akademii Sztuk Przepięknych nie wymaga żadnych pieprzonych gier wstępnych na tematy biznesowe. Na szczęście właśnie ta ogromna ilość publiczności jest dla nas dowodem, że nasze działania są rzetelne i mają sens. A że wytaczam to słodkie pierdzenie w stronę dziennikarzy, wynika już tylko i wyłącznie z tego, że sam zawód ten uprawiam na dużą skalę i staram się w naszej robocie nie pomijać sytuacji, w których tworzone przez nas media mogą pomóc lub zauważyć istotę działań innych ludzi.

Ponownie więc zapraszam dziennikarzy branży muzycznej na kolejny koncert, który odbędzie się 2 grudnia w Hali Torwaru. Kłaniam się bardzo nisko tym, którzy znajdują czas, energię i ochotę, aby nie tyle kibicować, ale wsłuchiwać się w to, co Fundacja robi na co dzień.

P.S.

Pamiętam, jak kilka lat temu dostałem paszport Polityki za, mówiąc najprościej, szerzenie
dobrego imienia Polski poza granicami kraju. I pamiętam wtedy słowa Mirka Pęczaka, dziennikarza tej gazety, który mówił jak ważne dla niego są tego rodzaju działania.

Pamiętam też jak rok temu zaprosiliśmy go na Przystanek Woodstock i jak bardzo ten przystanek przeżył ku naszej ogromnej radości.

I nigdy już więcej, Drogi Mirku, nie poświęciłeś nawet chwili uwagi, nie miałeś jednego pomysłu, aby pochylić się nad działaniami promocyjnymi tego Festiwalu. A to ci młodzi ludzie, często nieznośni i niezrozumiani, a przez Ciebie w sposób socjologiczno-naukowy rozszyfrowywani i diagnozowani, podejmują się rzeczy niezwykłych, mądrych, wynikających z ich potrzeb duchowych. I to wzbogaca nie tylko sam Woodstock, ale także buduje przyszłość tych ludzi. Moim zdaniem – ciekawą i w porządku. A to trzeba przynajmniej zauważyć i podać dalej.

Jurek Owsiak

bromis @01-12-2009  13:00
Bardzo dobrze rozumiem Jurka. Mi też zdarza się czasem organizować koncert czy inne wydarzenie, moim/naszym zdaniem, czyli organizatorów, warte zainteresowania mediów. Jak ciężko bywa z tym zainteresowaniem wiemy. Ale... zainteresowanie bywa czasem ogromne. Prosty przykład - ciechanowski festiwal S'thrash'ydło, którego jestem współorganizatorem. Swego czasu pisała o nas nawet "RP" i "GW" ale tylko i wyłącznie w kontekście domniemanego "satanizmu" na imprezie. Co prawda w typowo metalowej prasie pojawiło się to i owo, ale poza tym ... cisza.
Na koniec pozwolisz Jurku, że wrzucę malutki kamyczek do Twojego ogródka. Przed festiwalem w 2008 roku wysłałem maila z zaproszeniem na festiwal miedzy innymi do OTV. Zostało przemilczane. A szkoda :(
Pozdrawiam serdecznie.

Wujek bromis :)
Login na forum Aby dodać komentarz musisz być zarejestrowany na naszym Forum Internetowym.
Jeśli nie posiadasz konta na Forum zarejestruj się.

Hasło forumowe
Treść komentarza
Strona Główna | English | Kontakt | Fundacja | Nasza działalność | Finał WOŚP | Przystanek Woodstock | Pokojowy Patrol | Uniwersytet | Uczymy Ratować | Medycyna | Forum WOŚP | Strony Jurka Owsiaka | Złoty Melon | OTV | Sklepik WOŚP | Radio Woodstock