Mini blog Jurka Owsiaka

26-01-2010  16:50

…powiedział Hans do Hansa w krótkim przekazie, który być może byłby wypowiedziany gdzieś w Niemczech tylko i wyłącznie na podstawie opinii, jakie o nas, Polakach krążą. Przeczytałem nawet w „Polityce”, że uknuto nowe określenie w stosunku do źle wybuchających chińskich fajerwerków – „polski szajs”. To tak dla podkreślenia, jak złe są te chińskie niewybuchy.

Do tego dorzućmy jeszcze wstrząsające opinie na temat nowej historii połowy XX wieku. Kiedy za granicą pojawiają się pytania o obozy koncentracyjne – jest też odpowiedź. Ależ tak, były. Tylko proszę jeszcze dodać przymiotnik – polskie.

Jedna baba drugiej babie – to takie stare powiedzenie na temat zabawy w głuchy telefon. Jedno zdanie się powtarza, ciśnienie narasta, a na końcu słyszymy  właśnie takie bzdury, od których włos jeży się na głowie.

 

I w tym kontekście dopadają mnie dwie sytuacje.

Dostaję maila od młodego chłopaka, który pisze o sobie, że jest „moherem”, słucha i ogląda medialny kombajn o. Rydzyka, ale… i tu bardzo miły i sympatyczny komunikat: „jestem dla Ciebie i dla Was pełen szacunku za to, co robicie. Finał to wspaniała rzecz, ten jeden dzień radości także i dla mnie jest czymś niezwykle istotnym”.

 

Po chwili przypomina o swoich poglądach mówiąc, że nie zgadza się ze mną w wielu sprawach - i tu wymienia hasło „Róbta co chceta” (na Boga, ile razy mam tłumaczyć, że jest to tylko i wyłącznie tytuł programu telewizyjnego) czy Przystanek Woodostock (trudno kolegę przekonać, żeby go lubił, jak nigdy na nim nie był). Potem znowu słowa uznania i nagle, także w formie pozytywnej, następujące stwierdzenie „nawet nie denerwuję się na informacje mówiące o tym, jak rozliczasz Fundację. Bo ja to rozumiem, że musisz z czegoś żyć i po tylu latach coś Ci się z tej Fundacji należy”.

ONIEMIAŁEM, ZGŁUPIAŁEM. Czyli co kolega sobie myśli? Że ja z tej kupy biorę kasę? To kto koledze nakładł takich głupot do łba, że my zatrzymujemy te pieniądze dla siebie, dla nas? Skąd w ogóle taki pomysł, skoro co roku nie tylko musimy się rozliczyć, ale także musimy dostać zgodę na kolejny Finał z urzędu, a tam jest wyraźnie napisane, że wszystkie zebrane pieniądze trzeba wydać na zakup sprzętu medycznego. Czy mamy wynająć samoloty z siwym dymem, które to napiszą na niebie? 18-ty rok robimy Finał i jestem przerażony, jak ludzka niegodziwość może nakłaść ludziom bzdur do głów.

 

To mail. A wczoraj artykuł w Rzeczpospolitej, na temat którego nie chcę już nawet mówić, ponieważ niebawem zamieszczę tutaj, na moim blogu oficjalną odpowiedź do gazety. Artykuł oczywiście idiotyczny, bo wynika z niego kompletne dyletanctwo Autora, czyli taka nierzetelność wychodząca z opowieści „jedna baba drugiej babie”. Na podstawie tego tekstu widzę, że Przystanek Woodstock boli i to bardzo. Sukces Finału, jego niesamowicie pogodny zabawowy charakter i zaangażowanie się tylu ludzi także zabolało Autora reprezentującego gazetę „Solidarność”, której nazwa już dawno nie jest symbolem fantastycznej idei sprzed 30 lat.

 

Najczęściej ci, którzy nic nie robią, są tymi najbardziej sfrustrowanymi narzekaczami. Ale ma pan Autor do tego prawo i na szczęście, jak to napisałem w odpowiedzi, kto chce, ten z nami jest. Kto nie – to nie. Lubienie lub nielubienie mnie i nas także pozostawiamy w sferze ogólnego prawa do sympatii i antypatii.

 

Ale pisanie o wydatkach niezgodnie z rzeczywistością i pisanie o służbie zdrowia w kontekście pomocy, jaką otrzymuje ona z Fundacji, jest już totalnym dyletanctwem i amatorszczyzną. Porównanie naszych wydatków do budżetu Narodowego Funduszu Zdrowia wskazuje na totalny nieprofesjonalizm autora, bo nie rzecz jest w ilości, ale w jakości i proporcji, jaką ma każda na świecie dobrze funkcjonująca organizacja pozarządowa do tego, co rząd w różnych strukturach realizuje.

 

Zakończmy to tak, jak pisałem 10, a może i więcej lat temu myśląc, że pewne idiotyzmy mają swój krótki byt. Pomyliłem się. Ale - jak mówi drugie znane powiedzenie – psy szczekają, karawana jedzie dalej.

 

 

stachu @26-01-2010  17:30
Aspiryn @27-01-2010   2:07
No jak to kto nakładł "koledze" takich głupot do głowy, że podbierasz? Sam o sobie pisze, że jest moherem i słucha pieniaczych mediów, a tam całą finałową niedzielę trąbili, że "Owsiak się nie rozlicza". Prowadziłeś Jurku finał, więc nie słyszałeś i nie widziałeś doniesień w internecie. I tego Ci zazdroszczę :)
chaders @27-01-2010  11:42
Ja Cie chłopie mogę tylko podziwiać za to że jeszcze dajesz rade to wszystko tłumaczyć tym niedowiarkom(nie wiem jak łagodniej to określić:)) na szczęście są to pojedyńcze igły w stogu siana, choć mnie i tak już dawno szlak by trafił. Osobiście od lat czekam na Twoją rozmowę albo raczej konfrontacje z o.Rydzykiem i mam nadzieje że wreszcie ojciec znajdzie trochę czasu na rozmowę w cztery oczy zamiast robić tylko medialny szum wokół Twojej organizacji.Pozdrawiam


Grzesiek
Login na forum Aby dodać komentarz musisz być zarejestrowany na naszym Forum Internetowym.
Jeśli nie posiadasz konta na Forum zarejestruj się.

Hasło forumowe
Treść komentarza
Strona Główna | English | Kontakt | Fundacja | Nasza działalność | Finał WOŚP | Przystanek Woodstock | Pokojowy Patrol | Uniwersytet | Uczymy Ratować | Medycyna | Forum WOŚP | Strony Jurka Owsiaka | Złoty Melon | OTV | Sklepik WOŚP | Radio Woodstock