Mini blog Jurka Owsiakamarzec (ilość wpisów: 1)
31-03-2009 10:37
Szanowny Panie Prezydencie, Zapewniam Pana, że nie jest Pan sam, nie jest Pan osamotniony. Ja jestem z Panem. Mam przekonanie, że wielu moich przyjaciół także dzisiaj stanie za Panem murem. Przyznaję, że nie raz nerw mi puszczał na Pana, co oznacza tylko, że do przeciętnych ludzi Pan nigdy nie należał. Ale to, co dzisiaj się dzieje wokół Pańskiej osoby, to ogromna nikczemność. Łatwo jest, oczywiście, mówić o ludziach, którzy Panu skaczą do oczu, jako o ludziach niegodnych, czy wręcz po prostu bandzie szmaciarzy. Na końcu to przecież Pan prywatnie musi zmagać się z tą falą nienawiści i szalonej agresji, bo dzisiejsza Polska w sposób nieprawdopodobny zaskakuje brakiem zachowania jakichkolwiek norm przyzwoitości – patrz zachowanie polityków i tych, którzy kreują w sposób rzeczywisty nasze życie. Uważam, że osobista przyzwoitość nakazuje czasami walnąć pięścią w stół, jeśli trzeba stać na straży tych wartości, które nas, Polaków wprowadziły w zupełnie nowy, przeze mnie wyczekiwany świat oparty na zasadach, o których kiedyś tylko mogliśmy pomarzyć. I pieprzyć wszystkich agentów, którzy są poukrywani w teczkach IPN-u! Pieprzyć cały IPN, który mnie kompletnie nie interesuje, a efekty jego działań w żaden sposób nie wpływają na moją pracę, na moje życie, czy na moje patrzenie bliźniemu w oczy. Wg mnie historia przyniosła w Pana czasie totalną zmianę, doczekaliśmy nowej Rzeczypospolitej, w której się doskonale odnalazłem i dziś staram się wraz z przyjaciółmi robić to, co do mnie należy. Jeśli to coś jest z pożytkiem dla innych, tym bardziej czuję się usatysfakcjonowany. I mimo nerwu, o którym wspomniałem wcześniej, nerwu na Pana jako na współczesnego polityka, chylę czoła przed Lechem Wałęsą i jakby co, to mimo swoich absolutnie pacyfistycznych przekonań, mogę przyłożyć z baśki, jak Boga kocham, pierwszemu czy kolejnemu napotkanemu wariatowi, który w sposób tak bezpardonowy niszczy to, co w Polsce chcemy mieć dobrego – nasz kraj, mieszkańców tego kraju, nasze osiągnięcia, a na końcu chęć tworzenia i budowania tego wszystkiego nadal. Jak Boga kocham, Panie Prezydencie, może Pan na mnie w tej sprawie w stu procentach liczyć. Jurek Owsiak
|