MENU
Przystankowe Nowinki

G a l e r i a
Woodstockowiczów
2 0 0 3


Woodstockowe foty - linkownia

Haltestelle-Woodstock.de

O Przystanku

Regulamin
Przystanku Woodstock


Historia Przystanków
Czymanowo 1995
Szczecin-Dąbie 1996
Żary 1997
Żary 1998
Żary 1999
Lębork 2000
Żary 2001
Żary 2002
Żary 2003
Kostrzyn 2004
Kostrzyn 2005
Kostrzyn 2006

Ściana płaczu...

Przystankowe Puzzle

Wydawnictwa DVD
z Przystanku


Przystanek Woodstock
Najgłośniejszy Film Polski


Pokojowy Patrol

Encyklopedia
Polskiego Rocka
o Przystanku Woodstock


Plebiscyt Złotego Bączka

II PRZYSTANEK WOODSTOCK

Drugi Przystanek to Szczecin-Dąbie.

A więc zupełnie nowe miejsce, nowi ludzie, nowe sprawy do załatwiania. Po ubiegłorocznym doświadczeniu, wprowadzamy rewolucyjną zmianę : sprzedajemy piwo. Pierwsza w strachu policja. I to jeszcze jakim! Potem do strachu dołączają inni. Ale my nie pękamy, uważamy, że to jedyny sposób, żeby nie było afery z handlem pobocznym. 

Ta sama scena, to samo nagłośnienie, te same klimaty. Naszym miejscem jest ogromne byłe lotnisko, teren taki sobie, no ale znowu nie mieliśmy innego wyboru. Ludzie się zgodzili nas przyjąć, więc gramy. W wielu sprawach pomaga nam Mario, czyli gitarzysta z zespołu "Quo Vadis". 

Kiedy przyjechaliśmy na tydzień wcześniej przed koncertem, non-stop pada deszcz, ale w strugach tego deszczu instalujemy 8 aparatów telefonicznych. To zupełna nowość. Wszyscy się obawiają, czy wiata z nimi dotrzyma do końca koncertu. Automaty są z numerami zwrotnymi, a więc ogromna wygoda dla użytkowników.

SANEPID szczeciński, wspaniałomyślnie przyjmuje nasze pomysły z Czymanowa, a więc żadnych studzienek, żadnych kanałów melioracyjnych, a więc woda przy kranach idzie w żwir. Jedyna wpadka to toalety. Miasto zobowiązało się, że weźmie je na siebie. Nie dojechały, było ich za mało, były okropne! Deszcz ciągle pada. Olga ze sceną z Ukrainy czeka aż będzie lepsza pogoda. 

Na okropnym wietrze próbuje rozstawić się Pokojowa Wioska Krishny. Zjeżdżają się pierwsi kibice, którzy ze ściętej trawy robią przezabawne szałasy. Jakimś boskim cudem, na dzień przed koncertem, przestaje lekko padać. A w dniu koncertu w ogóle. Wschodzi piękne słońce i tak już jest niemal do samego końca. Z powodu deszczu musieliśmy odwołać projekcję filmu "Rejs". To już drugi raz nie wychodzi nam zadyma z kinem.

Muzyka w naszych stałych klimatach, jedyne spięcie czyni Farben Lehre, a bardziej nie oni, bo dali bardzo dobry koncert, tylko kibice-punole. To utwierdziło mnie w postanowieniu, że niech szukają swojej muzyki gdzie indziej. Jeżeli nie mogą się dostosować do naszych reguł gry, to trudno. Wokalista z Farben Lehre, sam mówi ze sceny, że bardzo im dziękuje za wielką do nich miłość, ale niestety, jeżeli ktoś psuje całe oblicze ich grania, to właśnie są oni sami. Poza tym wszystko przebiega spoko. Deszcz, który lunął na zakończenie, tylko przypieczętował pewnej tradycji Woodstockowej.

Z tego Przystanku wyszła płyta w Polskich Nagraniach. Dokładnie 3 płyty CD w dżinsowej kieszeni. Moim zdaniem, bardzo dobry materiał, który przez tą fatalnie działającą firmę, w zasadzie rozszedł się tylko wśród najbardziej zagorzałych fanów, do których my osobiście trafiliśmy.