FUNDACJA FINAŁY PRZYSTANEK WOODSTOCK PIERWSZA POMOC STRONY MEDYCZNE OTV SKLEPIK

Ja i wszyscy w Fundacji jesteśmy bardzo szczęśliwi z powodu minionego Przystanku Woodstock! Podobne są także Wasze oceny, w które, jak zwykle, bardzo się wczytujemy. Oczywiście, najbardziej szukamy tych, które krytycznie podchodzą do nowości Woodstockowych.

Jedyną na dzień dzisiejszy dyskusję wzbudziła obecność wojska. Ale zrobiliśmy to z pełną świadomością ludzi, którzy używają tak potężnie symbolu pacyfy na woodstockowej scenie. Wojsko to rzeczywistość, która uległa niesamowitej, dla mnie wręcz niewyobrażalnej, transformacji. Armia zaciężna, armia nie z poboru, ale zawodowa. Armia otwarta do dyskusji, do pokazywania swojej militarności, armia odbiegająca już od starych reguł trepa, fali i wojskowej wiochy. Nawet, jeżeli jest w sercach niektórych z Was totalny sprzeciw wobec tej instytucji, Przystanek Woodstock pokazał, że przy słabych reformach w systemie pracy polskiej policji, jej obecność na Przystanku Woodstock jest obecnością wypełniającą doskonale swoją powinność. Między innymi dlatego, że nawzajem się tego uczyliśmy przez lata. Militarna obecność Polski w Iraku czy w Afganistanie? Nie ma lepszej okazji, aby także na ASP za rok z kimś z żołnierzy, a nawet tych ważnych, o tym porozmawiać. Sprawa afgańskiej masakry to także sprawa potraktowania bez zachowania należnego honoru jej potencjalnych sprawców. Dopiero wyrok sądowy będzie świadczył o ich odpowiedzialności karnej, zaś samo zatrzymanie nie powinno przebiegać w tej formie, w jakiej to wszyscy widzieliśmy. Jest to moje zdanie i miałem okazję wyrazić je podczas spotkania w Wiosce Wojskowej na Przystanku Woodstock. I w zasadzie jest to jedna, jedyna sprawa, która poruszyła Was do ocen bardzo często skrajnych, od plusów do minusów.

Zachwyciliście się Olimpiadą i o to nam chodziło! Chwyciliście w lot całą ideę, rozumiejąc w ten sposób także nasze, fundacyjne stanowisko w sprawie tegorocznej Olimpiady w Chinach, która już za nami. Autentycznie ludzie bawili się sportem, zawodami, bardzo fair-play rywalizacją.

Znieruchomiał grzybek parę razy? Ale jak nigdy trochę nim potrząsnęliście, więc musieliśmy go rozkręcać i na nowo wkręcać. Ale błotnych kąpieli, plus deszczowych, było w tym roku w bród.

Akademia Sztuk Przepięknych! Dziennikarze byli zachwyceni, a ja im spokojnie przypominałem – to już trzeci raz! W zeszłym roku też było pięknie, tylko że Was to nie interesowało! Wniosek jest jeden – na wszystko trzeba zapracować. Wy, Woodstockowicze, pomogliście nam to zrobić. Wypełnione po brzegi namioty, czy to na warsztatach muzycznych, czy na spotkaniach z naszymi gośćmi, mówiły same za siebie. Dziękujemy za podtrzymanie strefy wolnej od procentów! To, co napisał Jacek Żakowski w Polityce – hej, Pierniki! Mało znacie młodych ludzi! Poruszacie się wytartymi i wyświechtanymi, szablonowymi sformułowaniami. A przecież to był XIV Przystanek Woodstock! My sobie nic nie musimy tłumaczyć! Super jednak, że wreszcie kto inny tłumaczy innym specyfikę naszego festiwalu!

Kto w przyszłym roku? Chcemy się bardzo wsłuchać także i w Wasze propozycje. Także tych ze świata… Kilka osób w tym roku nam odmówiło, może przestraszonych… Ale teraz będzie dużo łatwiej. Powtarzam – słuchamy Waszych propozycji, a ja przypominam Wam moją, którą miałem i gdyby artystka się zgodziła, mogłoby to być bardzo ciekawe spotkanie. Myślę tu o Dodzie.

A muzyka? Pierwszy raz tak zdecydowane zmiany. Mniej koncertów, za to dłuższe. No i kapele, na których spoczęło nasze oko, które my zaprosiliśmy niekoniecznie z wielkiego wora zgłoszeń. Ale nie uciekamy od tego, jeśli tylko macie ochotę nam przysłać płytę – proszę bardzo.

Światowe granie? Pamiętajcie, nie jest to jedyną naszą metodą uatrakcyjniania festiwalowego grania. Ogromnie ważne jest realizowanie takich projektów jak „Indie – Klejnot Orientu”, jak zaproszenie projektu muzycznego „Stolik” Teatru Karbido, czy rewelacyjna Operetka Mazowiecka i Tenorzy.

No i trzy dni! Dla nas to wypełnienie całego naszego wysiłku jeszcze tym jednym, bardzo sytym w muzykę dniem. Wszyscy artyści byli bardzo zadowoleni. Myślę, że zwłaszcza ci ze świata ponieśli już opowieść o Przystanku Woodstock. Wystarczy wejść na ich strony internetowe. Clawfinger zamieścił piękny reportaż, a zespół Good Vibe Styla z Włoch do swojej nazwy dołączył przydomek „Przystanek Woodstock”.

Tradycyjnie wśród ogromnej ilości dziennikarzy zabrakło, jak zwykle, krytyków muzycznych chociażby takich gazet jak Gazeta Wyborcza czy Newsweek. Nie zabrakło, na szczęście, rzetelnej informacji w gazetach codziennych z całej Polski, które regularnie przysyłają do nas swoich korespondentów. Sukcesem dla naszej ekipy było doprowadzenie do namiotu prasowego nawet dziennikarza pisma Teraz Rock, który poświęcił przystankowi kilka ciepłych słów!
Z ogromną satysfakcją odnotowaliśmy także, że na stronach internetowych BBC ukazał się bardzo pozytywny i gorący news o Przystanku Woodstock wraz z krótkim filmem. I mimo, że podali nazwę festiwalu używając wersji niemieckiej, to jak powiedziałem wcześniej – trochę czasu i będą jeszcze cytowali, co się mówiło na ASP.

Ogromną pracę wykonał Pokojowy Patrol!!! Jak zwykle połowa spośród 1000-osobowego Patrolu to ludzie, którzy pierwszy raz dla nas pracowali. Wśród nich byli także ci, którzy w ogóle pierwszy raz byli na Woodstocku. Mieli więcej pracy, ale wykonali ją doskonale! Podobnie zresztą, jak wszystkie służby, które przy zabezpieczeniu czy organizacji Woodstocku pracowały. Nasz festiwal to bardzo potężne przedsięwzięcie, miło więc było usłyszeć z ust takich tuzów jak Clawfinger, Kreator czy The Stranglers, że nie dość, że pierwszy raz grają na tak dużym koncercie, to jest on tak profesjonalnie zorganizowany.

Przed nami długie godziny montażu materiałów filmowych, ale już wstępne ich przejrzenie pokazało, że muzycznie było to wielkie wydarzenie. Do tego przepiękny pomysł zaprojektowanej przez Yacha Paszkiewicza sceny - wszyscy byli pod wrażeniem! Zwłaszcza jej nocnej prezentacji, co jest także zasługą doskonałego oświetlenia i nagłośnienia (po raz pierwszy, po latach, Fotis).
Krótko mówiąc – wszystko stykało! Kolejna bardzo profesjonalna sytuacja – koncerty kończyły się niezwykle punktualnie.
Będziemy jeszcze nie raz wracali do ludzi, dzięki którym Przystanek Woodstock powstaje, jest i ma się dobrze. Ich nazwiska będą na prezentacji wszystkich koncertów emitowanych w OTV – inspicjenci sceny, technika, operatorzy… Pamiętajcie jednak, że nasza 17-osobowa Fundacja WOŚP przygotowuje koncert swoimi siłami, nie korzystamy z żadnych agencji. Jedynie kilka osób od marca do sierpnia oddelegowanych jest do pracy przy Przystanku, ciągle wykonując przy tym także naszą fundacyjną robotę – szkolenia pierwszej pomocy, prowadzenie serwisu internetowego, przygotowanie się do zakupów sprzętu medycznego, prowadzenie programów medycznych… Co oznacza, że „made in Poland” może mieć rozmach, potęgę i kończyć się ogromnym sukcesem.

Na koniec – dziękuję i dziękujemy Wam, uczestnikom, którzy przyjęli nasze zasady. Tym nielicznym, którzy je łamali, nieodmiennie mówimy – nie przeszkadzajcie, nie musicie przyjeżdżać. A tych kilkanaście osób zatrzymanych potwierdza, że nie ma przebacz i łamania tych zasad nie tolerujemy.

Wielkie dzięki za godzinę 17:00 1-go sierpnia!

Teraz my czekamy na Wasz udział w kolejnym, XVII Finale WOŚP!

Sie ma!!!
Jurek Owsiak & Fundacja WOŚP





Strona główna English Version Radio Woodstock Sklepik OTV Strony medyczne Uniwersytet WOŚP Pokojowy Patrol Nowinki Przystanek Woodstock Forum Orkiestrowy CHAT Finały Fundacja Złoty Melon Firma Strony Jurka