W Fundacji czas urlopów. To jedyny okres w roku gdzie po Przystanku mamy czas na chwilę odpoczynku by we wrześniu z nowym zapałem zacząć przygotowania do kolejnego Finału. Nasza skrzynka mailowa co dzień wypełnia się Waszymi wspomnieniami z Woodstocku. Co jakiś czas będziemy się z Wami dzielić tymi opowieściami. Dziś opowieść OLA:
Cześć Jurku
Na wstępie bardzo serdecznie Ciebie pozdrawiam i dziękuję za wszystko co robisz.
Teraz już jesteśmy po Przystanku Woodstock wszyscy pewnie bardzo zmęczeni ale zarazem bardzo szczęśliwi.
Ja również odczuwam smutek gdyż wiem że znowu będę musiał czekać rok czasu na ten cudowny moment jakim jest Przystanek Woodstock.
Uważam się za dziecko tego festiwalu w tym roku byłem po raz 12 i mam nadzieję że za rok również uda mi się przyjechać gdyż od mojego pierwszego Woodstocku w Szczecinie-Dąbiu do teraz te kilka dni spędzone w tym niesamowitym miejscu pozwala mi naładować się pozytywną energią na normalne szare życie przez cały rok.
Wraz z przyjazdem tych wszystkich ludzi zaczyna zawsze panować jakaś magia ta szczera radość i przyjaźń między obcymi sobie ludzi to coś rewelacyjnego i ciężko to chyba znaleźć gdzieś indziej na świecie i każdy zabiera jej odrobinkę ze sobą rozsiewając ją dookoła dzięki czemu może ten świat będzie chociaż troszkę lepszy
Mam nadzieje że los nam pozwoli wszystkim ponownie się spotkać za rok a potem następny i następny bo jakoś nie wyobrażam teraz sobie życia bez tej cudownej chwili jaką co roku jest Przystanek Woodstock.
Na koniec jeszcze raz cię bardzo serdecznie pozdrawiam i życzę Tobie i całej fundacji sił , zdrowia i energii żeby finały orkiestry i Przystanek Woodstock naprawdę mogły grać do końca świata i o jeden dzień dłużej
Siema
OLO
Bardzo dziękujemy za Wasze listy i do zobaczenia na Finale a późnej na kolejnej edycji Festiwalu Przystanek Woodstock.
(Mycha)

Przystanek Woodstock z lotu ptaka :)